FANDOM


autorstwa Alaryka, Sentenzy i mojego

Profesje dostępne dla poszczególnych ras

Imiona niziołków

Używamy generatora wbudowanego w grę, możemy przyjąć nazwisko jednego z wiodących klanów Ferie.

Cechy fizyczne

  • Naturalna długość życia: 150-200 lat
  • Wiek płodny: od 20 do 80 roku życia
  • Wiek starości: 90-105 lat
  • Wzrost: 120-135 cm (mężczyźni tej rasy są tego samego wzrostu co kobiety, bywają jednak nieco od nich ciężsi)
  • Waga: 15-18 kg
  • Postura: szczupli, zwnni i sprytni, sylwetka nie do pomylenia z innymi rasami humanoidalnymi
  • Skóra: jasnej karnacji, rumiana
  • Włosy:  zwykle czarne, bądź brązowe i proste; mężczyźni często noszą baczki, rzadko bródkę
  • Oczy: brązowe lub czarne

Cechy psychiczne

  • wolą mieć kłopoty, niż się nudzić
  • niezmiernie ciekawskie
  • chrakteryzują się niebywałą odwagą
  • lubują się w bogactwie, przyjemnościach, szczególnie tych, których nie da się kupić
  • równie szybko zarabiają złote monety, jak je wydają
  • słyną z kolekcjonerstwa ksiąg, broni, biżuterii czy skór dzikich bestii

Niziołki na Kentarze, czyli z kart „Wielkiej Biblioteki Cesarskiej”

  • Roku siedemset i trzydziestego szóstego wybuchła kolejna wojna Torrath z Perionem. W pogranicznym księstwie wasalnym Torrath wybuchły nastroje powstańcze wśród ludności. Część społeczności księstwa Voltaru stanowiły niziołki. Nie była to ilość znaczna. Jednak jeśli szło o ilość zabitych urzędników Cesarstwa, czy to skarbników, czy nawet straży, tu prym wiedli niziołki. Tak przynajmniej utarło się w księgach.
  • Cesarz Torrath, Morrad Sultor Fabilier, w obawie przed wspomaganiem księstwa Voltaru przez Perion i obliczem walki na kilka frontów podjął decyzję znaną jedynie księgom osobistej Biblioteki Cesarskiej.
  • Agenci Cesarza pracy mieli wiele. Poczynając od badań nad specyfikiem w lochach siedziby Cienistych Płaszczy prowadzonych przez mistrzów alchemii i magii przemian pod okiem kapłanów Fradoca i pod błogosławieństwem tychże. Poprzez sprawdzenie działania substancji w sposób subtelny, kończąc na wznieceniu epidemii w samym sercu księstwa Voltaru.
  • Planami swymi bardziej od Cesarza uradowali, ku zdziwieniu kart historii, samego księcia. Lat już wiele miał za sobą, w obliczu kresu życia myśli jego były chore, czy też mniej jasne niż niegdyś. Teraz zmierzały wciąż ku wolności, jednak krokami szalonymi, za cenę poświęcenia ludu własnego.
  • Dwie pieczenie na jednym ogniu chytry Cesarz upiec zdołał. W pierwszej kolejności niziołki winna obarczone zostały zarówno przez ludność księstwa jak i w dekretach księcia, Cesarza. W dalszej perspektywie księstwo Voltaru istnieć przestało wyniszczone chorobą ciał i dusz. Śmierci i nienawiści.
  • Co do samych niziołków, opuściły one księstwo i opuściły kontynent. A miało to miejsce roku siedemset i czterdziestego szóstego. Nie ostało się w ten czas wielu przedstawicieli tej chytrej rasy. Od lat uważani za pierwszych morderców i złodziei księstwa, teraz obarczeni winą za wybuch epidemii często byli wieszani, zabijani bez żadnych skrupułów, a przede wszystkim paleni na stosach jako nosiciele „niziołczej żółci”.
  • Ucieczkę niziołków umożliwiły smoki. Ciężko mówić o tych gadach jako pomocnych i zapewne kilkudziesięciu Niziołków sczezło by w ogniu smoczego podmuchu gdyby nie przyobiecana nagroda i spłacenie dawnego długu wobec niziołczej rasy. Smoczego długu tysięcy dni i setek lat trwającego w pamięci jednych i drugich. Niziołki po przybyciu na Lodor nigdy nie zdradziły nikomu, jaką to przysługą winne im były Złoty Rhaizhizth i niebieski smok Aabbohz. Wiadomo jedynie, iż zawsze było trzech powierników tej tajemnicy, z czego jeden pozostał przy życiu. Dług zaś został wypełniony a wiedza o nim umrze wraz z ostatnim powiernikiem pozostając jedynie w „skarbnicach” wiedzy smoków.
Ze zbioru „Ksiąg Cienistych Płaszczy” dostępnych jedynie członkom czterech tajnych służb i Cesarzowi. Dzieło „Kłamliwe prawdy".
Księstwo Voltaru – wasal Torrath od czasu ustanowienia go królestwem. Ze względu na portowy charakter miasta-księstwa, ówczesny król Torrath, Arwlin "Srebrousty" zachował jego iluzoryczną autonomię dla prowadzenia polityki handlowej z Perionem pod przykrywką księstwa. By uniknąć ewentualnych nacisków ze strony możnych i podstawowych argumentów, jakie mogłyby dotrzeć do prostego ludu.

Cieniste Płaszcze – jeden z czterech tajnych oddziałów Cesarstwa Torrath, błogosławią mu kapłani Fradoca i ten też Bóg. Charakter działań sięga ku zadaniom szpiegowskim, dywersyjnym, szeroko pojętej dyplomacji. Członkowie tego elitarnego oddziału kierują się bezwzględną lojalnością i subtelnym działaniem. Wypełnienie każdego rozkazu jest dla nich często postrzegane jako tworzenie dzieła sztuki. Wśród ludu Torrath krążą legendy o postaciach, nie zawsze ludziach przemykających zaułkami miast pod opończą cienia, czy też plotki o gładko-ustych zbrodniarzach działających pod literą prawa. Szkolenie Cienistych płaszczy obejmuje wiele specyficznych umiejętności, w tym znajomość języków magii, czy łotrzykowskiego, umiejętność czytania z ust. Dotyczy to wszystkich członków, nawet czarodziei prowadzących jedynie badania w lochach siedziby.

Niziołcza Żółć – choroba stworzona przez Cieniste Płaszcze w roku 739, zapoczątkowała epidemie w księstwie Voltaru w dwa lata później. Nazwa pochodzi od niziołków, które obarczono winą za wybuch i rozprzestrzenienie się epidemii. Drugi człon nazwy pochodzi od koloru jaki stopniowo przybierały gałki oczne w miarę postępowania choroby. Cieniste Płaszcze kontrolowały obszar działania zarazy. W owym czasie uczyniono wiele działań, by magowie lub też kapłani wędrowni czy też kościołów księstwa nie rozpoznali natury zarazy. Jednym z takich działań był mord popełniony na kapłanach czy to czarodziejach, których nie dało się otruć w czas z użyciem specyfiku. W późniejszych latach wykorzystywano substancję jako truciznę przy rozmaitych okazjach jednak zawsze z umiarkowaniem. Paradoksalnie akta Cienistych Płaszczy napominają o słabym działaniu trucizny na niziołki.

Harpii Pazur - pierwsza z gildii łotrzykowskich powstałych na kontynencie Kentar, a zapewne i na całym Świecie. Okres powstania organizacji datuje się już na pierwsze lata istnienia królestwa Torrath, zatem początek trzeciego stulecia. Pierwotną siedzibą gildii było portowe księstwo-miasto Voltar. Prawa w państewku wasalnym były mniej restrykcyjne niż w samym Cesarstwie. Handlowo-portowy charakter miasta sprzyjał szemranym interesom powodując napływ rozmaitej maści "rzemieślników" łotrzykowskiego fachu. Pierwszymi i głównymi członkami gildii były niziołki. Taki stan rzeczy utrzymywał się do roku 764, kiedy ta chytra rasa została przepędzona z Kentaru. "Harpii Pazur" jest jedną z nielicznych organizacji, której nigdy nie udało się w zupełności rozpracować agentom Cienistych Płaszczy. Przez setki lat prawda o istnieniu gildii pozostawała skryta w mroku Voltarskich zaułków i jaskiń wybrzeża morskiego będących magazynami na towary pochodzące z kontrabandy. Paradoksalnie Cieniste Płaszcze zaczerpnęły niezliczoną ilość technik porozumiewania się, tworzenia pułapek, a nawet specyficzne rodzaje trucizn jakie zdradził im dobrowolnie jeden z ludzi będących niegdyś Harpistą. Akta Płaszczy zdradzają fakt, iż mężczyzna został zamordowany nim zdążyli to zrobić agenci cesarscy. Więcej jest kart w księgach zeznań, na których pojawiają się przydomki agentów opatrzone symbolem śmierci. Wśród płaszczy mówi się, że gdy "góra" chce się pozbyć jakiegoś szpiega, zleca mu zadanie pracy nad "Harpim Pazurem". Dziś wiadomo, iż harpia organizacja rozpościera swe skrzydła nad całym kontynentem, a może i poza nim. Wśród wielu plotek, jakie krążą wśród Cienistych Płaszczy jedna zasługuje na szczególną uwagę. Mówi ona, iż organizacji dowodzi grupa niziołków. Kilku przedstawicieli tej rasy, potomków tych, którzy nie zbiegli z kontynentu przed ponad dwoma wiekami. Sama nazwa gildii zdaje się nawiązywać do poczwar zamieszkujących kamieniste wysepki topieli oceanu. Podobno przed laty żeglarz, który miał dowodzić okrętem musiał wysłuchać zawodzenia harpii, a co więcej pozostać przy tym trzeźwym na umyśle.


Niziołki na Lodor, czyli „Rzeczy utracone”, autor nieznany

  • Od pokoleń w niziołczych sercach płonie niezagaszony ogień nienawiści, do ludzi z Kentaru, od których zaznali tyle krzywd i bólu. Niechętnym okiem spogląda się na każdego przybysza ludzkiego. Niektórych z nich do furii doprowadza wyrażenie, często używane przez ludzi, „niziołcza zaraza”.
  • Bardzo są przeczulone na punkcie stereotypu, jaki do dziś funkcjonuje wśród innych ras, mianowicie niziołka-złodzieja. Sam stereotyp, zdaje się funkcjonować od zawsze. Ludzie kontynentu nigdy im nie ufali i spychali na margines swoich miast, gdzie miały możliwość rozwoju swoich specyficznych zdolności. Błyskawicznie adaptowały się do nowego położenia, czasem wtajemniczając co bystrzejszych ludzi do swoich tajemnic. Tak powstały pierwsze gildie złodziei, poczynając od „Harpiego Pazura”.
  • Od czasu, gdy uszły przed ludzką nienawiścią z kontynentu, do dziś darzą wielkim szacunkiem smoczą rasę i żaden niziołek nie podniesie ręki na smoka. Jednostki, które sprzeciwiają się temu niepisanemu prawu, są wydalane z ich społeczności i uznawane, za gorsze od człowieka.
  • Niziołek, osiąga dojrzałość w wieku około dwudziestu lat. Do tego czasu ma prawo bawić się i hulać ile dusza zapragnie, jednak, gdy osiągnie dojrzałość, oczekuje się od niego, by się ustatkował i założył rodzinę. Najsilniejszym uczuciem w sercu niziołka jest przywiązanie do rodziny, co czyni z nich najbardziej oddanych i kochających rodziców na świecie. Większość niziołków wiąże się ze swymi ukochanymi z okresu dzieciństwa. Istnieje jednak nigdy nie wypowiedziane przyzwolenie, dla tych, którzy podejmą awanturnicze życie, wiedząc, że mogą przynieść ze sobą wielkie bogactwa.
  • Wspomnieć należy o wyjątkowo korzystnej sytuacji, w jakiej znajduje się wioska niziołków, będąc zdawałoby się poza główną osią wydarzeń na Lodor. Gdy wspomni się także o plotkach, w większości rozsiewanych przez ludzi, jakoby na terenach zamieszkiwanych przez mały ludek miała funkcjonować organizacja o celach niecnych, otrzymuje się oto obraz nieufności, jaką darzona jest ta rasa.
  • Sporadyczne wypadki, jak choćby niedawne napady drowów zmusiły starszego, do zawiązania oddziałów zbrojnych. Każdy dorosły niziołek w chwili zagrożenia ma obowiązek chwycić za broń i bronić wioski. Musi także kilkanaście dni w roku poświęcić na szkolenie bojowe, które nie ma jednak większej wartości.


Władza i sądownictwo

  • Każdemu niziołczemu zgromadzeniu przewodzi starszy. Zazwyczaj jest to najmądrzejszy i najpopularniejszy niziołek ze wszystkich. Wybierany jest on co sześć lat, w atmosferze wielodniowego święta. Okres ten ma związek z bliżej przez niziołki niezrozumianym cyklem słonecznym. Starszy, czy to rozsądzając spór, czy to podejmując ważną decyzję nosi błękitny płaszcz ze złotymi zdobieniami. Płaszcz będący symbolem historii, która wydarzyła się przed ponad dwustu laty. Obecnie urząd ten sprawuje Merum Hedger.
  • Niziołki dosyć często przymykają oczy na pomniejsze występki. Wszystkie zbrodnie są jednak sądzone przez starszego wioski. W takim wypadku nie ma znaczenia pozycja społeczna niziołka (w odróżnieniu od zwyczajów innych ras). Obcy w przypadku popełnienia przestępstwa są wydalani z wioski. Co ciekawe, niziołcza społeczność nie widzi niczego zdrożnego w profesji złodzieja.

Handel

  • Zdarza się, że do przystani w Brushwood przypływa mała łódź. Mówi się, że są to leśne elfy, które przybyły wymieniać towary z niziołkami. Nie jest jednak to zbyt częste. Leśne elfy zmuszone przez przymrozek, który ograniczył zbiór owoców, lub przez ilość zwierzyny, która nie była na tyle duża, by móc ją uszczuplić, podejmują wymianę. Najczęściej wymieniają zboże za złoto, którego tak pragną niziołki. Wiadomym jest, że lepsze łoże tortur w lochach cesarstwa Torrath, niż targowanie się z zachłannym i skąpym niziołkiem.
  • O wiele częściej do przystani przybijają statki z Faraldor, Aldur, czy Vegnar. Rzadsze kontakty handlowe są z Dedry, z powodu żalu do gnomów, które za niewielkie sumy oddają swoje produkty rolne. Worki pełne złocistego jęczmienia, żyta, owsa i kukurydzy. Kosze pełne dojrzałych owoców z okolicznych sadów. W zamian za narzędzia żelazne i cenne kamienie z Vegnar. Płótno i lniane tkaniny z Faraldor, których jakość znana jest na całym Lodor.
  • Wiele z tych towarów płynęło do Aldur, które dopiero co dźwignęło się z gruzów, po okupacji cieni. W zamian dziś Brushwood otrzymuje statki, których produkcją zajęli się ludzie z północy.

Wierzenia i zwyczaje

  • Większość świąt niziołczych przypada na okres po żniwach, lub między siewem, a żniwami, aby nie zaburzać naturalnego rytmu życia. Niemalże wszystkie mają związek z Calyril, boginią urodzaju, płodności i rolnictwa. Daje się też zauważać stopniowe zanikanie nieufności do Seyome, za sprawą zabiegów kleru obu bóstw. Poniżej przykład kilku najważniejszych świąt. Z kronikarskiego obowiązku wspomnieć należy o dziesiątkach pomniejszych, związanych z rodowymi zwyczajami.
  • Święto Smoczego Wędrowca – najważniejsze ze świąt, na pamiątkę wydarzeń, które zagnały niziołki na Lodor. Pierwotnie obchodzone w czasie lata, jednak ze względu na porę żniw, przesunięte na okres po. Wielodniowym zabawom i festynom zdaje się nie być końca. W każdym z okien znaleźć można figurkę smoka, wszędzie zaś porozwieszane są lampiony. Obecność ludzka w tym czasie jest wyjątkowo niemile widziana.
  • Święto Przesilenia – obchodzone w dniu ostatniego nowiu księżyca, w czasie zimy (która ma łagodny przebieg, ze względu na położenie) i jest swoistym niziołczym nowym rokiem. Wierzą oni, że nów oznacza początek kolejnego cyklu, odnowę. Jest to wyjątkowo radosny czas dla niziołczej społeczności, czas wielkich uczt i wspólnych zabaw. To także okres, w którym kapłani Calyril odprawiają rytuały, inicjacyjne przejście przez ciemność i wyjście z niej na światło.
  • Święto Wywoływania Deszczu – obchodzone wczesną wiosną. Niziołki proszą kapłanów Calyril o modły, chcąc zapewnić błogosławieństwo bogini, przed nadchodzącym siewem i późniejszymi żniwami. W tym okresie ze szczególną chęcią podejmują druidów, wierząc, że ich obecność skłoni boginię do przychylniejszego spojrzenia na osadę.
  • Święto Narodzin Księżyca – obchodzone późną jesienią, ku czci Shyvaa, gdy sztormy na morzu wyjątkowo przybierają na sile. Niziołki wierzą, że wyjący, sztormowy wiatr, to nic innego, jak zawodzenie Banshee. Ducha, który w zimne, jesienne, deszczowe wieczory przychodzi po żyjących. Dlatego też składają dary Shyvaa, wierząc, że powstrzyma gniew Banshee i ochroni ich wioskę.

Brushwood utracone

  • Zjednoczone siły trzech domów Nyn'loth , Faen're i Olath przez dwa dni dławiły opór walecznych niziołków i oddziały wyklętego zabójcy drowów . Było także widać kilku śmiałków z Faraldor , którzy strzałami dziesiątkowali oddziały drowów . Jednak zmasowany atak zamykający Brushwood w okrążeniu przynosił efekty . Stratedzy Mele'maghtere dzięki szpiegom znali wszystkie słabe i mocne strony obrony wioski . Atak rozpoczynał się o zmierzchu , gdy nastał dzień główny ciężar walk przejęły orki i duergary na usługach domów.
  • Po dwóch dniach było po wszystkim . Zgliszcza wioski dopalały się , spalone ciała jeszcze skwierczały i śmierdziały zwęglonym mięsem . Armia Podmroku stała dumnie w ciszy napawając się zwycięstwem .
  • Wioska została doszczętnie zrujnowana. Z całej populacji ocalała niecała połowa, inni zginęli lub zostali pojmani przez Drowy. Niedobitkowie kryją się po lasach, część znalazła azyl u Sylvanów, inne przygarnięte zostały przez Faraldor. Nawet Vegnar udostępniło kilku rodzinom część wolnych, mieszkalnych jaskiń.
  • Brushwood to tylko popiół, dym i kilka mogił obrońców. Spichlerz Lodor przestał istnieć.
  • Był też patronat Belulytów nad wioską Brushwood, a później jeszcze niziołki zamieszkał w wiosce Ferie, zaś dawną ich wioskę zasiedlili Renegaci, zbiegli z upadłego Vellendar.
  • Obecnie Lodor zamieszkuje około 400 Niziołków, na Kentarze spotkać można przedstawicieli tej rasy niezmiernie rzadko, acz jest to wciąż możliwe.