FANDOM


opisane przez nitaela

Otchłań jest planem egzystencji, leżącym w sąsiedztwie planu Piekła. Plan ten jest macierzą demonów. Tutaj, z pierwotnej energii, zostały stworzone i tutaj egzystują. Demony, to istoty w większości złe, choć są wyjątki i zdarza się znaleźć neutralnego odszczepieńca w grupie pomniejszych demonicznych istot. Chaos w czystej postaci i pragnienie niszczenia łączy się nierozerwalnie z ich istotą. Rzadko spotyka się demony - samotników. Jeśli już, można się spodziewać, że mamy do czynienia z wygnanym przez wyższych rangą lub zwyczajnie odszczepieńców. Demony ustanowiły między sobą bardzo wyraźny podział rang. Jedynym wyznacznikiem pozycji jest moc, jaką demon dysponuje. Im większa, tym wyżej jest on postawiony w tej prymitywnej, rządzonej siłą i bezwzględnością, strukturze kręgów.
Pomniejsze demony to zwyczajni słudzy, przeznaczeni do „brudnej roboty”. To oni wykonują większość szeregowych prac i traktowani się jak pachołki. Dysponują bardzo ograniczoną mocą i nie mają co liczyć na pozyskanie którejś z dających prawdziwą moc dusz. Zwykle walczą między sobą, starając się wzajemnie udowodnić samym sobie, który w ich marnym losie ma największe prawa. Żaden z nich nigdy nie osiągnął wiele. To właśnie te istoty, zwykle mało bystre, pozwalają spętać się magom czy kapłanom i zmusić do służby śmiertelnikom. Tak spętane demony, utrzymują służbę śmiertelnym w tajemnicy przed swoimi pobratymcami , ponieważ niechybnie groziłoby im wygnanie.

Pośrednie demony panują nad liczną grupą pomniejszych. To oni zastraszając, zmuszają do pracy i walki pomniejszych, wykorzystując ich jak przysłowiowe „mięso armatnie” w starciach. Czasem, gdy żywią się pomniejszymi, nieznacznie podnosząc swoją moc, jednak nie robią tego jawnie, gdyż prawo to przysługuje jedynie demonom wyższym rangą.
Są nimi potężniejsze istoty demoniczne. Te mogą mienić się już panami dusz. Ilość dusz, jaką zwiążą czy to pozyskując ją od śmiertelnych, czy wyławiając ze strumienia przepływający po obrzeżu Otchłani, świadczy o mocy demona. Akt związania duszy jest owiany tajemnicą, tak, by niższe demony nie zechciały go próbować - ma coś wspólnego z ich krwią, ale możliwe, że to tylko jedynie poszlaka, mająca zniechęcić pomniejszych do podejmowania jakichkolwiek prób. Wiadomo jednak, że raz pozyskana dusza, jest związana z demonem dożywotnio, chyba, że demon zrzeknie się jej dobrowolnie. Istnieje też legendarny artefakt, który pozwala duszę wykraść, jednak nie wiadomo, czy legenda jest prawdą. Według niej, artefakty są dwa: jeden jest w stanie odebrać demonom cudze dusze, a drugi uwolnić je z mocy diabelskiej. Tak czy inaczej nie wiadomo nic ponad to.
Jak to się dzieje, że demony czerpią moc z duszy? Korzystają z jej cierpienia. Metafizycznego cierpienia. Wykorzystują głównie strach, obrzydzenie i niewiarę, najczęściej zsyłając obrazy, iluzje. Zdarza się, że bawią się wykorzystując pomniejsze demony do makabrycznych pokazów i demonstracji siły. Udręczony astral uwalnia energię, zasilającą moc demona. Jak? Też nie do końca wiadomo. Dzieje się to sposobem znanym wyłącznie wyższym demonom. Pewnie dlatego, jeśli nawet jakimś cudem, któryś z pomniejszych zdoła duszę pochwycić, nie jest w stanie wykorzystać jej dla uzyskania mocy. Co najwyżej uda mu się ja pochłonąć, na pewien czas zyskując większą moc. Szybko ją traci i może być pewien prędkiej reakcji swych braci, zawistnych o chwilowy sukces oraz upokorzenia, jakich z pewnością zaznali przy tej okazji z jego ręki. Świat demonów jest światem wiecznej walki, wiecznego knowania, wiecznego podstępu.
Wkroczyliśmy więc do kręgu demonów nadrzędnych. Ci otwarcie utrzymują swoje skarbce dusz. Ich obfitość świadczy o mocy demona a zarazem o jego statusie w demonicznej hordzie. Stąd niedaleko już do władcy - utrzymującego poddanych w ryzach prawem pięści i męki - niepodzielnie i autokratycznie. Pan Otchłani jest jeden, jednak jego stanowisko nie jest wieczne, zawsze ma na karku gorący oddech gotowych zając jego miejsce, niżej postawionych. Pan Otchłani ma prawo do daniny dusz, jako dowód poddaństwa. Skwapliwie z niej korzysta, umacniając swoją pozycję.

Demony łatwo nakłonić do współpracy, jeśli tylko celem jest uwielbione przez demony zniszczenie. Ochoczo przyjmuje każdą propozycję, jeśli tylko zostanie za nią wynagrodzony. Jednak uwaga, to zachłanne istoty. Zawsze należy mieć na względzie ich knowania by osiągnąć więcej, niż zawarty układ. Z jednym wyjątkiem. Każdy Pan Otchłani jest jednak winien posłuch i daninę Lolth. Jej pajęczyna sięga do demonicznej enklawy. Być może z potrzeby, a może z upodobania, wchodzi w pewne, bliżej nieznane nawet bogom, związki. Nikt nie chce za bardzo w nie wnikać, co wydaje się być korzystne dla wszystkich, a demon prędzej zginie niż odsłoni choćby rąbek tej tajemnicy.
Z góry zapisane jest, że dusze wampirów, trafiają do Otchłani. Tu poddawane są cierpieniom, czekając wieczność na ewentualną decyzję Pana Śmierci. Jednak żaden z demonów nie jest uprawniony do czerpania mocy z ich dusz, gdyż należą one do Malada, a w Otchłani mają jedynie przeżywać wieczną mękę.